Fundacja Podaruj Życie - białaczka, przeszczep szpiku - Fundacja dzieciom OPP Urszuli Smok

numer konta

Czynniki psychologiczne w terapii chorób nowotworowych

 

Zapis wystąpienia mgr Haliny Lebiedowicz w trakcie III Krakowskiej Konferencji pt. "Choroby nowotworowe - profilaktyka i leczenie"


Leczenie chorób nowotworowych

 Słuchając przez dwa dni wykładów, dotyczących możliwości diagnostycznych i terapeutycznych współczesnej medycyny w zakresie leczenia chorób nowotworowych, kolejny raz poczułam zdumienie i szacunek dla wielkości naukowej myśli ludzkiej oraz dorobku tej dziedziny medycyny.

Kolejny też raz składam wyrazy uznania organizatorom konferencji i wykładowcom, których mieliśmy przyjemność słuchać.

Wiedza – a więc poznanie natury zjawiska, jego przyczyn i możliwości wpływu na jego przebieg, jest podstawowym narzędziem człowieka, dającym poczucie bezpiecznej egzystencji w świecie.Ta prawidłowość dotyczy zjawisk zewnętrznego, otaczającego nas świata. Dotyczy również poznawania i rozumienia nas samych – naszej biologicznej i psychicznej sfery.

Przedmiotem medycyny jest biologia i fizjologia ciała. Przedmiotem psychologii są mechanizmy i czynniki, wpływające na rozwój i funkcjonowanie ludzkiego intelektu i emocji. Przedmiotem gałęzi psychologii, nazywanej psychologią zdrowia, jest związek intelektu i emocji ze zdrowiem somatycznym. W medycynie, od początku rozwoju tej gałęzi nauki, zwracano uwagę na zależność pomiędzy zapadalnością na choroby a stanem psychicznym człowieka oraz zależność przebiegu procesu chorobowego i skuteczności leczenia a przekonaniami i emocjami pacjenta w czasie choroby. W psychologii początkowo poszukiwano bezpośredniego związku pomiędzy urazami emocjonalnymi, głównie w okresie dzieciństwa, a tworzeniem się schematów reagowania emocjonalnego, które w póżniejszym życiu sprzyjają rozwojowi określonych chorób – np. nowotworowych. Teoria Hansa Selye’go, Lazarusa i ich następców, dotycząca wpływu stresu na reakcje fizjologiczne, wskazała na związek pomiędzy zdrowiem somatycznym a sytuacjami kryzysowymi (obciążającymi psychicznie) w ciągu całego życia człowieka.

Psychologia zdrowia rozwija się szczególnie intensywnie od lat 80-tych, a w niej dwa nurty badań:

  • zależność pomiędzy typem reagowania na stres a wystąpieniem choroby,
  • intelektualne i emocjonalne reakcje człowieka w czasie choroby, ich identyfikowanie i kreowanie prozdrowotnych przekonań i emocji.

Tematycznie z przedmiotem konferencji związany jest bardziej ten drugi obszar, a szczególnie kreowanie czy raczej uwalnianie w człowieku potencjału psychicznego wspomagającego proces leczenia.

Podstawowym zadaniem lekarza jest przejęcie kontroli nad procesem chorobowym.

Na styku medycyny i psychologi są tu działania lekarza, które dotykają bezpośrednio sfery psychicznej człowieka. Należą do nich:

  • relacja, jaką buduje lekarz z pacjentem (np. dyrektywna, oparta na zależności, partnerska),
  • sposób i zakres informowania chorego o diagnozie, działaniach diagnostycznych i zabiegach oraz efektach leczenia w przebiegu terapii.

Zadaniem psychologa, pracującego z chorym, jest dotarcie do źródeł siły jego osobowości, jego potencjału i indywidualnych sposobów radzenia sobie, oraz wzmocnienie jego prozdrowotnych przekonań i emocji a także obiektywizowanie i objęcie kontrolą negatywnych dla procesu leczenia uczuć, takich jak lęk, poczucie bezradności, pesymizm i brak nadziei.

Zadaniem lekarza i psychologa jest również dodawanie otuchy i pomoc w przetrwaniu okresów krytycznych wynikających np. z bólu, braku efektów leczenia, długiej hospitalizacji czy naturalnego uczucia okresowego wyczerpania psychicznego w procesie zmagania się z chorobą.

Informacja o zdiagnozowaniu choroby, wytrącającej nas z dotychczasowej aktywności życiowej, zmuszającej do zmiany planów i celów życiowych a przede wszystkim – zagrażającej życiu – należy do doświadczeń szczególnie traumatycznych. Lęk, zagrożenie, rozpacz – to uczucia, które doświadcza każdy człowiek w takiej sytuacji. Tracimy kontrolę i wpływ na to, co się dzieje w naszym życiu. Rozwój sytuacji zależy od niezrozumiałych dla pacjenta wrogich sił, wobec których czuje się bezradny. Szczególne znaczenie ma w tym momencie to, w jaki sposób podana będzie informacja o diagnozie, możliwościach i strategii leczenia. Ważne też aby informacje były adekwatne do możliwości i potrzeb pacjenta.

Pacjent czuje się jak rozbitek wyrzucony w czasie nagłego sztormu za burtę. Lekarz jest przedstawicielem zespołu ratowników. W jego możliwościach leży przekonanie chorego, że wzburzony ocean jest terenem rozeznanym a siły ratunkowe są kompetentne i posiadają sprawdzone strategie postępowania.
Pacjenci tak właśnie mówią o tym pierwszym zderzeniu z chorobą: "W jednej chwili zawalił się świat ale potem, po rozmowie z lekarzem, postanowiłem, że będę walczył".
Jednak słyszałam też inne opowieści – np.: „Widziałam, że lekarz jest przerażony moimi wynikami – powiedział – to cud, że pani jeszcze żyje, trzeba natychmiast do szpitala. Rozpłakałam się, byłam przerażona. A on powiedział – proszę poczekać na korytarzu, wypiszę skierowanie. W czasie drogi do szpitala to cud, że nie rozbiliśmy się samochodem, byliśmy z mężem w takim szoku. Ja całą drogę płakałam. Byłam pewna, że przyjechałam do Kliniki umrzeć. Dopiero lekarz dyżurny w czasie obchodu wszystko mi wyjaśnił, uspokoił, przedstawił jak będzie wyglądało leczenie”.

W czasie leczenia ambulatoryjnego czy hospitalizacji pojawiają się też inne, trudne dla pacjenta i lekarza sytuacje, np. uciążliwe, uboczne skutki leczenia, (ból, gorączka, infekcje), niekorzystny przebieg leczenia. Z rozmów z pacjentami wiem, że to, co dla nich jest niezwykle istotne w takich sytuacjach, to świadomość, że lekarz jest autentycznie, osobiście zaangażowany w przezwyciężenie pojawiających się komplikacji. Że jest otwarty na informacje od pacjenta, reaguje na skargi. Poszukuje sposobu żeby złagodzić ból czy inne przykre objawy, poszukuje nowych rozwiązań w stosowanej terapii, udziela wyjaśnień. Nie mówi „leczenie się nie powiodło” lecz mówi „efekty są niewystarczające, musimy powtórzyć, zmienimy lek”.

Lekarz w drodze przez chorobę jest mędrcem i przewodnikiem – przy łóżku chorego nie może być bezradny czy zniechęcony, również wtedy kiedy jego starania dotyczą chrony jakości życia zmierzającego do ostatecznego końca. Nie są to zasady postępowania wynikające wyłącznie z potrzeby realizacji humanitarnych założeń w opiece nad chorym człowiekiem. Wyniki badań w medycynie, psychologii, rozwijającej się ostatnio intensywnie psychoneuroimmunologii wskazują jednoznacznie na związek pomiędzy układem immunologicznym, witalnością układu odpornościowego a emocjami. Stres, negatywne uczucia, zwątpienie, depresja – osłabiają układ odpornościowy – a więc nie są sojusznikiem zdrowia i sprzymierzeńcem w walce z chorobą.

Nie ma ścisłego przepisu, do którego można by się stosować w kontakcie z pacjentem, o paru zasadach warto pamiętać:

  • pacjenta warto słuchać, warto zadawać mu pytania.

To najprostsza droga, aby poznać jak do niego mówić aby zrozumiał i wykorzystał nasze informacje oraz droga, aby poznać ile on chce wiedzieć. Są pacjenci, którzy potrzebują zrozumieć i świadomie uczestniczyć w leczeniu, inni
nie chcą wiedzieć, powierzają się z ufnością dziecka wiedzy lekarza.
W obu wypadkach poszukują potwierdzenia, że sytuacja jest rozeznana i pod kontrolą,

  • czasami pacjenci zadają pytania formułując je w sposób negatywny

np. „jest bardzo jest bardzo żle, prawda? mam małe szanse” – ale zadają te pytania po to aby nie usłyszeć złej wiadomości. Szukają potwierdzenia dla nadziei,

  • niepomyślne wiadomości dobrze jest podawać w towarzystwie jakiejś wspierającej alternatywy

 (powtórzymy leczenie, zmienimy lek, nie uzyskaliśmy oczekiwanych efektów – skupimy się teraz na wzmocnieniu pana organizmu, zlikwidowaniu dolegliwości).

Pojawia się tutaj oczywiście pytanie: jak lekarz, narażony na stałe, duże obciążenia emocjonalne związane z towarzyszeniem w chorobie, często umieraniu ludzi, ma chronić własną kondycję psychiczną? – Ten temat jednak wymagałby osobnego omówienia.

Nie ma niestety sposobu, aby przy złym rokowaniu i niekorzystnym przebiegu leczenia całkowicie ochronić chorego przed bólem i lękiem konfrontacji z zagrożeniem. Właśnie w takich sytuacjach świadomość chorego, że obok jest towarzyszący we wszystkich zmaganiach, kompetentny i autentycznie zaangażowany człowiek, jest najcenniejszym źródłem wsparcia i otuchy.

Sojusznikiem lekarza w opiece nad chorym jest psycholog

Jego zadaniem jest obiektywizowanie i neutralizowanie lęków, obciążających pacjenta wyobrażeń i przekonań. Jego zadaniem jest diagnoza psychologiczna dotycząca indywidualnych schematów radzenia sobie ze stresem i rozpoznania potencjalnych możliwości, uruchamianie i wspomaganie tych sił. Ważne jest również rozpoznanie zakresu wsparcia ze strony bliskich. Zadaniem psychologa jest też „bycie przy”, słuchanie o smutkach i radościach, rozmowa o tym, co teraz gnębi i o dobrych chwilach w życiu, o sprawach dobrych i ważnych, z których można czerpać siłę. Rozmowa, dialog, wspólne porządkowanie pytań, wspólne poszukiwanie odpowiedzi – to podstawowe narzędzie pracy psychologa. Czasami możliwe jest dodatkowo stosowanie takich technik jak praca z wyobrażeniami,różne formy relaksacji.Techniki te odwołują się do wspomnianego wcześniej związku pomiędzy psyche a neuroimmunologią, a więc do siły naszej wewnętrznej organizacji psychofizjologicznej i są ćwiczeniami w świadomym stymulowaniu i sterowaniu procesami regeneracji i powrotu do równowagi w organizmie.

Podsumowując rolę czynników psychologicznych w procesie zdrowienia, można więc wskazać na takie ich obszary jak:

1 – własne zasoby (umiejętności, doświadczenia) radzenia sobie z trudnymi emocjonalnie sytuacjami,

2 – relacja z lekarzem (zaufanie do jego kompetencji, zaangażowania),

3 – mobilizacja własnych procesów odpornościowych i regeneracyjnych
poprzez:

a) ćwiczenia i zajęcia relaksacyjne wyciszające niepokój, napięcie, przygnębienie,

b) koncentracja myśli i uczuć wokół możliwości, pozytywnych przekonań i perspektyw, tego co cieszy
i mobilizuje,

c) zajęcia terapeutyczne w oparciu o wizualizację (praca z wyobrażeniami).

4 – współtworzenie wspierających relacji z innymi chorymi w czasie hospitalizacji
i po jej zakończeniu,

5 – podtrzymywanie kontaktu, korzystanie ze wsparcia ze strony rodziny i przyjaciół.

Świadoma i konsekwentna aktywność pacjenta w wymienionych obszarach, wspierająca terapeutyczne wysiłki lekarza, niewątpliwie skutecznie wspomaga proces leczenia.

 

*****

mgr HALINA LEBIEDOWICZ

Psycholog, specjalista w zakresie psychologii wychowawczej  psychologii klinicznej. W ciągu ponad 30 lat pracy zawodowej prowadziła zajęcia terapeutyczne z dziećmi, młodzieżą i rodzicami w klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży CMUJ w Krakowie. Następnie, pracując w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Krakowie, spotkania terapeutyczne z  osobami po traumie i ostrych kryzysach życiowych. Od 1998 r. psycholog w Klinice Hematologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, gdzie zajmuje się działalnością terapeutyczną i dydaktyczną.